
Anna Rostek
TRENERKA, MENTORKA ZDROWEGO STYLU ŻYCIA, TWÓRCZYNI TRANSFORMUJĄCYCH SPOTKAŃ, DYPLOMOWANA INSTRUKTORKA PILATESU, TOWARZYSZKA RUCHU I DOBROSTANU.
I przede wszystkim KOBIETA.
Moja własna droga ku życiu w harmonii z ciałem i sercem była pełna wyzwań i odkryć. Żyjąc w pędzie codzienności, niepostrzeżenie odłączyłam się od swojego ciała. Aż w końcu ciało powiedziało "dość".
I to właśnie wtedy zatęskniłam za sobą - za swoim spokojnym brzuchem i dzikim sercem. Za oddechem, który płynie swobodnie. Za miękkością, która nie musi się tłumaczyć.
To ogromne pragnienie życia w zgodzie ze sobą, w wolności swoich bioder i w pełni swojego głosu, poprowadziło mnie na ścieżkę świadomego życia. Od ponad sześciu lat uczę się, doświadczam i inspiruję - przy wybitnych mistrzach, nauczycielach, mentorach. Na własnej skórze poznałam mnóstwo wspaniałych narzędzi pracy z ciałem, z emocjami, z oddechem, w zgodzie z kobiecą naturą.
Dzięki całemu mojemu doświadczeniu, dziś czuję się głębiej w sobie - zjednoczona, obecna, prawdziwa. I z tego miejsca - z miejsca kobiety w drodze - dzielę się tym, co porusza i budzi. Dla osób, które czują, że są gotowe poczuć więcej.
Z otwartym sercem - bez udowadniania. Z czułością i mocą, która nie potrzebuje hałasu. Dzielę się swoim doświadczeniem. Aby mogło stać się dla innych źródłem inspiracji i wewnętrznej mocy.
ZASIEWAM ZIARNO zmiany.

Dzięki zaufaniu do swojej intuicji tworzę dziś przestrzenie, w których inni mogą poczuć siebie jeszcze bardziej. Towarzyszę, wspieram i z zachwytem obserwuję, jak w trakcie naszej wspólnej drogi dokonują się życiowe zmiany.
Czasem to, co najważniejsze, dzieje się po cichu - głęboko pod powierzchnią
- ale zmienia całe krajobrazy.
Tak jak płyty tektoniczne przesuwają się powoli i bez dźwięku, a mimo to kształtują kontynenty - tak i cicha praca nad sobą prowadzi do wielkich zmian.
Zabieram w miejsca, w których jeszcze mocniej zaczynasz być bliżej siebie - przez ruch, ciszę, wewnętrzne poruszenie.
Wracając do ciała - poprzez świadomy ruch, uważność, drżenie mięśni i miękkość w miejscach, które długo były napięte. Wracając do duszy - poprzez spotkania, opowieści, ciszę i prawdę, która wychodzi spod warstw powinności i cudzych oczekiwań.
Czasem to ruch - cichy, powolny, budzący zapomniane części ciała. Czasem to energia - dzika, nieprzewidywalna, jak burza przechodząca przez ciało. Czasem to rozmowa. Czasem łzy. Czasem śmiech z głębi brzucha.
Bywa, że trzeba zamilknąć. Bywa, że trzeba zatańczyć.
Nie chodzi o formę - ale o to, co żywe. O powrót do siebie.
O bycie w przestrzeni, w której możesz być w pełni.
Spotykamy się w miejscu, gdzie można zrzucić z siebie ciężar oczekiwań. Gdzie łzy są tak samo mile widziane jak śmiech. Gdzie możesz odetchnąć, spojrzeć w głąb siebie i odnaleźć spokój, a także tę naturalną moc, która nie wymaga walki, lecz płynie z autentyczności. To przestrzeń, gdzie można zdjąć maskę odporności, gdzie prawdziwa siła rodzi się z obecności i uważności.
Otwieram przestrzeń, w której możesz powoli, w swoim tempie, wracać do siebie - do tej głębi, która pamięta, czuje i zna swoją prawdę.
Z serca - dla serca.
Z dzikości - dla dzikości.
Z kobiecości - dla kobiecości.

JESTEM KOBIETĄ PEŁNĄ PASJI I ZACHWYTU.
ZACHWYTU NAD TYM, CO KAŻDY Z NAS MOŻE OSIĄGNĄĆ I JAKIE ZMIANY PRZEJŚĆ, JEŚLI TYLKO MA W SOBIE NIEPOWSTRZYMANE pragnienie ZMIANY.
